Zioła, których używam do zarządzania bezsennością i lękami (po 12 latach na koktajl na receptę)

Zioła, których używam do zarządzania bezsennością i lękami (po 12 latach na koktajl na receptę)
Anonim

Prawie 7 na 10 (70 procent) Amerykanów przyjmuje jakieś leki na receptę, a wielu zażywa dwa lub więcej. Jest to najwyższa liczba w historii farmaceutyków. Większość przepisywanych leków dotyczy depresji, bólu lub lęku.

Statystyki dotyczące uzależnień, przedawkowania i liczby samobójstw związanych z lekami farmaceutycznymi otwierają oczy. Ale to moja historia.

Moi dziadkowie objęli mnie opieką, gdy miałem 7 lat i wysłano mnie na terapię. W wieku 13 lat przywykłem do tego. Przez pół życia chodziłem. Mimo to nie rozpoznałem, że coś się zmieniło latem przed rozpoczęciem liceum, kiedy poszedłem do nowego lekarza. Później dowiedziałem się, że ta osoba była psychiatrą dziecięcym.

Siedziałem naprzeciw mojego nowego lekarza przez pięć minut, odpowiadając na pięć lub dziesięć pytań.

Czy widziałem lub słyszałem rzeczy, których nie było? Nie.

Czy często byłem zmartwiony lub zmartwiony? Tak.

Czy doświadczyłem wahań nastroju? Czasami.

Czy celowo uniknąłem sytuacji lub czynności, w których mógłbym doświadczyć paniki? O tak? Kto chce panikować?

Czy miałem problemy ze snem? O tak. Na zawsze. Ponieważ właściwie pamiętam.

Czy nie ufałem innym ludziom, w tym moim rówieśnikom? Przez większość czasu. Tak. Czy nie wspomniałem, że właściwie sam się wychowałem?

Lekarz surowo powiedział mi, że jestem dwubiegunowy.

Byłem zszokowany. Moi dziadkowie, którzy wiedzieli, że psychiatra ocenia mnie pod kątem potencjalnej diagnozy, byli równie oszołomieni.

To znaczy, jasne, w wieku 13 lat byłem dość hormonalny. Zdecydowanie miałem wahania nastroju. Przeżyłem kilka traumatycznych sytuacji rodzinnych. Byłem zdecydowanie szalonym chłopcem (i dziewczynką), trochę przedwczesnym i dość rozmyślnym. Miałem fazę gotycką i punkową.

Ale nie byłem zły. I moim zdaniem nie wykazywałam żadnego prawdziwego dwubiegunowego zachowania. Nie piłem ani nie brałem narkotyków. Nigdy nie miałem myśli samobójczych ani szkodliwych. Nie zbuntowałem się.

Mój lekarz powiedział mi, że na szczęście ma lekarstwo na mój stan. Nazywał się litem i musiałbym brać go do końca życia.

Wysłał mnie do domu z dawką dla dorosłych.

Do moich 18. urodzin brałem jeszcze trzy narkotyki. W wieku 21 lat miałem sześć lat. W wieku 24 lat stosowałem tuzin leków (czasem więcej) na wszystko, od ADD po ​​fibromialgię, zaburzenia lękowe, ból, zapalenie stawów, a nawet traumatyczne wydarzenia życiowe. Strach wymaga narkotyków. Praca wymaga narkotyków. Szkoła potrzebowała narkotyków. Związki wymagały narkotyków.

Byłem przekonany, że to będzie całe moje życie.

To nie tylko moja historia. To historia milionów dzieci, młodych dorosłych i dorosłych mężczyzn i kobiet w całym kraju, u których zdiagnozowano i przepisano zbyt dużo leków na dolegliwości psychiczne, fizyczne, emocjonalne, a czasem nawet duchowe.

Niestety, mój lekarz nigdy nie zaproponował mi alternatywnych metod leczenia. Nie otrzymałem żadnych innych sugestii. Kiedy pigułki nie działały, otrzymywałem różne pigułki. Nikt nigdy nie pytał mnie o moją dietę, kondycję, przyjaźnie, system wsparcia czy fizykoterapię. Trwało to wiele lat.

Nikt nie zasugerował żadnego z zabiegów, które teraz stosuję, aby naturalnie wyleczyć wszystko, od nastrojów, przez niski poziom energii po bezsenność. Szkoda, bo prawdę mówiąc jestem wolny od leków przez prawie pięć lat i nigdy nie byłem szczęśliwszy.

Co mnie tu sprowadziło?

Jak wielu ludzi, którzy są przepełnieni, w końcu naprawdę zmęczyło mnie to, że jestem chory i zmęczony. Miałem codzienne przerwy w dostawie prądu i pływałem w różnych stanach depresji i wyczerpania. Tymczasem pigułki, które brałem, leczyły tylko objawy (a nie przyczyny) i żyłem życiem, które na zewnątrz wydawało się w porządku, ale było dla mnie bardzo niechlujne, burzliwe i rozczarowujące.

Coś musiało się zmienić.

Prawie pięć lat temu wyszedłem z mojego zimnego indyka meds (nie jest to metoda, którą polecam). Mam wszystkie formy objawów odstawienia, które możesz nazwać: nudności, bóle, poty i wymioty - tylko po to, by namalować ładny obraz. I chociaż miałem lodówkę pełną intuicyjnych leków na mdłości, niestety nie zacząłem badać ani włączać jedzenia lub ziół do mojej codziennej rutyny, aż do kilku tygodni po rozpoczęciu detoksykacji. Dałem sobie listę wymówek. Nie mogłem uzasadnić ich zakupu. Nigdy wcześniej tego nie robiłem. Nie było mi to zalecane. Nie wiedziałem od czego zacząć.

Po wyzdrowieniu po detoksykacji zagłębiłem się w swoją własną podróż uzdrawiającą i opracowałem niesamowity zestaw środków, których mogę użyć, aby wyleczyć każdą dolegliwość, którą mógłbym wymienić. Dowolne lub wszystkie zioła można przyjmować w razie potrzeby.

Teraz zioła są moim rozwiązaniem zamiast recepty. Działają wspaniale, naturalnie, ekologicznie i intuicyjnie - a zioła są prawie całkowicie pozbawione skutków ubocznych.

1. Witamina D.

Witamina D była suplementem, który zaczął to wszystko dla mnie i nadal jest moim głównym celem. Witamina D jest słoneczna w butelce. Naturalnie poprawi nastrój, zwalczy cukrzycę i zwalczy ból mięśni i kości. ”Brak witaminy D we krwi jest związany z depresją i zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia depresji u danej osoby. Przyjmowanie suplementu witaminy D może poprawić lub zapobiegać depresji

Klasa pokrewna

mbg-black_classes 199, 99 USD

Jak kontrolować lęk

Z Ellen Vora, MD

2. Passionflower

Passionflower to jedno z moich ulubionych ziół na depresję, lęk, stres i bezsenność. „Badania osób z uogólnionymi zaburzeniami lękowymi pokazują, że marakuja jest tak samo skuteczna jak oksazepam (Serax) w leczeniu objawów. Passionflower nie działał tak szybko jak oksazepam (dzień 7 w porównaniu do dnia 4). wydajność pracy niż oksazepam. ” Senność w ciągu dnia występowała rzadziej u pacjentów, którzy używali marakui zamiast benzosów (takich jak Valium lub Xanax).

3. Lawenda

Lawenda jest jednym z moich ulubionych wojowników przeciwlękowych. Nie tylko uprawiam rośliny lawendy do celów leczniczych w mojej herbacie, kąpieli i pielęgnacji skóry, ale również używam olejku lawendowego do aromaterapii. Połóż od 2 do 10 kropli na poduszce w nocy, aby uzyskać spokojny sen. Zagotuj garnek z wodą, dodaj organiczny olejek lawendowy i głęboko wdychaj, aby uzyskać niesamowity relaksujący rytuał domowego spa.

4. Ashwagandha

Akcentowany? Niespokojny? Powolny? Ashwagandha naturalnie obniża poziom kortyzolu hormonu stresu, zapewniając ulgę przeciwlękową podobną do lorazepamu. Jest piękny w postaci nalewki lub herbaty codziennie, a dodatkową zaletą jest to, że ashwagandha została udowodniona w doświadczeniach laboratoryjnych w walce z rakiem u zwierząt.

5. Rhodiola

Rhodiola doskonale nadaje się do zwiększania energii, łagodzenia stresu i poprawy pamięci. Rhodiola wydaje się zwiększać transport ważnych prekursorów serotoniny (takich jak 5-HTP) w mózgu. Jest silnym adaptogenem, co oznacza, że ​​normalizuje funkcje twojego ciała, takie jak te, które radzą sobie ze stresem, chorobą i strachem. Zwiększa również aktywność przeciwnowotworową, zwiększając odporność organizmu na toksyny, co czyni go silnym lekiem przeciwnowotworowym.

6. Melatonina

Melatonina jest najsilniejsza w naszym ciele, gdy mamy około 3 miesięcy, i stopniowo maleje wraz z wiekiem, więc każdego dnia coraz ważniejsze staje się włączenie melatoniny do swojego życia. Melatonina nie tylko pomaga w przeciwdziałaniu starzeniu, reguluje rytm dobowy, naturalnie promując spokojny sen.

7. Rumianek

Chcesz złagodzić bóle u źródła? Rumianek jest niesamowity pod względem wzorców snu, odporności i łagodzenia skurczów menstruacyjnych - ale moim ulubionym zastosowaniem jest zapalenie stawów i osteoporoza. Rumianek trafia prosto do kości, stymulując komórki oparte na osteo, smarując stawy i zmniejszając stany zapalne od wewnątrz.

Żałuję dziś tylko ziołami, że nie zacząłem brać ich wcześniej.

Powiązane teksty:

  • Jestem nie-medytującym, który medytował 270 razy w zeszłym roku. Oto jak zmieniło moje życie
  • 17 wyborów, które zmienią twoje życie
  • Walczę z wyniszczającą depresją. Oto, czego nikt nie mówi o powrocie do zdrowia

W mojej książce Cured by Nature znajdziesz niektóre z moich ulubionych ziół, uważne praktyki i techniki uzdrawiania.