Jak wyzdrowienie z zaburzenia odżywiania mnie wzmocniło

Jak wyzdrowienie z zaburzenia odżywiania mnie wzmocniło
Anonim

Walczenie z zaburzeniami odżywiania jest czymś, za co jestem wdzięczny. Zniszczyło to moje warstwy perfekcjonizmu i stosowności dziewczyny ze Środkowego Zachodu.

Jestem lepszą wersją siebie: tajnym hipisem z Minnesoty, który wreszcie się pokazuje. Nabieram wrażliwości, gdy słowa są zbyt ostre, śmieję się jak dziecko, gdy rzeczy są zabawne i, jak czwarta równiarka, proszę o uścisk, gdy potrzebuję mojego chłopaka, żeby mnie objął. (PS: mój chłopak wygląda jak John Mayer z dużą ilością mięśni. Cuda się zdarzają.)

Powód, dla którego jestem teraz taki delikatny i wrażliwy, to fakt, że wyzdrowiałem z życia w sposób, który był bólem niskiej jakości.

W latach przepracowania i doskonalenia ćwiczyłem właściwą postawę. Kiedy przemówił mój szef, znałem dokładny sposób kiwania głową. Wiedziałem, jak zatrzymać każdy emocjonalny moment dowcipnym komentarzem. Byłem cały w napięciu i napięty - jem określone rzeczy, pracuję w określony sposób. Cały reżim, bez energii. Życie wokół mnie działo się w kolorowy sposób, a ja byłem czarno-biały, doskonały kandydat do życia, na papierze.

A teraz, gdy żyję w sposób, który jest nieznośnie szczęśliwy - to sprawia, że ​​łzę. Złapię się na robieniu czegoś tak normalnego - jak pójście na spacer do centrum podczas lunchu. Kiedy świeci na mnie światło słoneczne, czuję, że jestem w szczęśliwym zakończeniu filmu. Jak komedia romantyczna Jennifer Aniston czy coś takiego. Szczęście i prostota są naprawdę dostępne? Słabnie mnie z radości, a tusz do rzęs spływa mi po twarzy.

Jednym z moich sloganów trenerskich jest „Bądź tą dziewczyną”. Myślałem, że każda inna dziewczyna była tą dziewczyną. Szczęśliwa, dopasowana dziewczyna ze strumieniem na Instagramie, który wygląda, jakby wyszedł z magazynu. Kiedyś myślałem, że życie nie jest dla mnie dostępne. Teraz, kiedy chodzę dookoła, czując się jak Kate Hudson, cały lekki na nogach, błyszczący i wolny od słońca, dusię się i czasami zapominam, że nie zawsze było tak dobrze.

A jeśli ktoś zapyta mnie, Brynn, o co chodzi? Dlaczego płaczesz? Co bym powiedział Że czasami czuję się bohaterem w swoim życiu? Brzmiałoby to trochę. To znaczy, to nie tak, że przeżyłem katastrofę lotniczą lub raka.

Ale czuję, że coś przeżyłem. Moja własna nienawiść do siebie i odrętwiający strach - to bolesne. Nawet jeśli ból był jak 10 lat nieustannych cięć papieru. To było wyczerpujące.

Przyznaję, że to, przez co przeszedłem, było głównie samookaleczeniem. Moje życie w szkole średniej było jak kampania Hollister. Moi rodzice są najśmieszniejszymi, najbardziej kochającymi ludźmi na świecie. Jestem mądra, utalentowana i atrakcyjna. Nie mam na co narzekać.

Ale mózg dziewczyny jest podstępną i straszną rzeczą. Możesz mieć to wszystko i wciąż budzić się na materacu bez nadziei. Depresja i nienawiść do ciała nie mają sensu.

Ale ból jest bólem, nawet jeśli pochodzi z cięcia papieru.

Myślę więc, że naprawdę ważne jest, aby spojrzeć wstecz i być pod wrażeniem samego siebie. Zapamiętaj te chwile, kiedy nie miałeś szczęścia. Twoja historia była bardziej tradycyjna niż komedia romantyczna. Czułeś się taki ciężki i beznadziejny. Bez względu na to, czy ta opowieść jest „tragiczna” na papierze, ból jest bólem. Wszyscy przeszliśmy przez kilka trudnych rzeczy.

Spójrz na siebie dzisiaj i podziwiaj, jak daleko zaszedłeś. To niesamowite. Nie przepraszaj za twój smutek lub ból. Po prostu użyj go, aby wywołać łzy radości. Daję ci pozwolenie, abyś był zadowolony z tego, jak daleko zaszedłeś. Twoja podróż jest tak samo imponująca, jak każda inna, jeśli użyłeś swojego silnego małego serca.