Miałem 26 lat i byłem zdrowy. Oto jak rutynowa wizyta u dentysty uratowała mi życie

Miałem 26 lat i byłem zdrowy. Oto jak rutynowa wizyta u dentysty uratowała mi życie
Anonim

Wiosną 2014 roku miałem 26 lat i pracowałem na kierunku licencjat z zarządzania zasobami ludzkimi, pracując na pełny etat i zaręczony. Nie muszę dodawać, że byłem bardzo zajętą ​​osobą z wieloma pozytywnymi, ekscytującymi rzeczami w mojej przyszłości.

Ale pewnego dnia myjąc zęby zauważyłem, że na lewym spodzie mojego języka pojawiły się białe plamki. Nie martwiłem się jednak zbytnio, ponieważ nie były bolesne. Poza tym zawsze byłam bardzo zdrowa.

Wiedziałem też, że mam umówione co dwa lata spotkanie u dentysty za kilka miesięcy, więc pomyślałem, że jeśli miejsca nie znikną, po prostu sprawdzę u dentysty. To nie może być nic poważnego.

Ale kiedy poszedłem na wizytę, dentysta natychmiast zasugerował, że dostanę biopsję na miejscu. Powiedział jednak, że prawdopodobieństwo raka było bardzo minimalne, biorąc pod uwagę mój wiek i fakty, że nigdy nie stosowałem tytoniu i że rak jamy ustnej nie występuje w mojej rodzinie.

Umówiłem spotkanie na dzień na początku następnego miesiąca. Na szczęście wszystko poszło gładko i odłożyłem na bok wszelkie dręczące mnie myśli.

Wezwanie od dentysty, który zmienił moje życie

Ale dwa tygodnie później dostałem telefon od dentysty. Powiedział mi, że otrzymali wyniki mojej patologii: przedrakowe. Zapewnił mnie, że można to zrobić operacyjnie i że złapaliśmy go, zanim faktycznie powstał rak. Skierował mnie do doktora Kademani, chirurga w North Memorial Hospital w Minneapolis.

Moja operacja została zaplanowana na 28 sierpnia 2014 roku, o siódmej rano obudziłem się kilka godzin później i zostałem zabrany do pokoju rehabilitacyjnego, gdzie przed zwolnieniem dostałem trochę leków przeciwbólowych i przykleiłem do twarzy okład z lodu. Pierwsze 24 godziny po operacji nie były takie złe. Dużo spałem, zjadłem trochę zupy i lodów, i odczuwałem minimalny ból, ponieważ wciąż byłem odrętwiały po operacji.

Jednak w weekend, gdy lek zaczął się zużywać, ból stał się znaczny.

Po operacji część mojego języka, która została usunięta, pozostała jako otwarta rana, więc jedzenie lub picie czegokolwiek było niesamowicie bolesne. Byłem w stanie spożywać wodę o temperaturze pokojowej tylko bez rozdzierającego bólu.

W połączeniu z bólem miałem również rozstrój żołądka z powodu leków przeciwbólowych i niemożności jedzenia. Skończyło się na tym, że wziąłem ponad tydzień pracy, więcej niż się spodziewałem.

Powtarzałem sobie, że muszę być silny, już prawie się skończyłem i wracałem do pracy i nie musiałem się już o to martwić.

Jak mogę mieć raka jamy ustnej? Nigdy nie paliłem Trzy razy dziennie myłem zęby na litość boską!

Facebook Pinterest Twitter

Ale dwa tygodnie po mojej operacji dostałem telefon od Dr. Kademani. Chciał, żebym wszedł, żebyśmy mogli przejrzeć raport o patologii z mojej operacji, i zasugerował, żebym przyprowadził mamę i narzeczonego.

Mój żołądek opadł. Nie proszą cię o wejście, kiedy wszystko wygląda dobrze, i nie proszą cię o zabranie rodziny. Kiedy usiedliśmy w biurze, przekazał wiadomość: patologia wykazała pozytywne wyniki w przypadku raka płaskonabłonkowego w I etapie, lub prościej: raka jamy ustnej. Byłem oszołomiony.

Jak mogę mieć raka jamy ustnej? Nigdy nie paliłem ani nie żuć tytoniu. Trzy razy dziennie myłem zęby na litość boską! I historycznie, rak jamy ustnej występuje najczęściej u starszych mężczyzn, którzy mieli historię palenia (chociaż, jak się później dowiedziałem, stał się bardziej powszechny u młodych ludzi w ostatnich latach).

Powiedział nam, że prawdopodobnie dostali wszystko w chirurgii, ale nie było sposobu, aby być pozytywnym bez wykonania drugiej operacji, aby poszerzyć margines wokół miejsca, w którym znaleźli guz. Jest tak, ponieważ w zależności od tego, kiedy rak zostanie wykryty i jak skutecznie zostanie usunięty, rak jamy ustnej może być śmiertelny. Nawet jeśli ktoś przeżyje, jego życie może mieć duży wpływ; niektórym ocalałym usunięto tyle języka, że ​​nie mogą już jeść stałych pokarmów i bardzo trudno jest im się porozumiewać ustnie z innymi.

Ale myśl o przejściu kolejnej operacji całkowicie mnie zmiażdżyła.

Nie mogłem już dłużej trzymać się razem i zepsułem się w biurze. Kilka dni wcześniej znów zacząłem jeść prawdziwe jedzenie i zaczynałem nie odczuwać ciągłego bólu. A teraz musiałem wrócić po więcej?

Nie tylko zamierzali wziąć więcej mojego języka, ale aby zapobiec rozprzestrzenianiu się raka, powrócą do węzłów chłonnych z mojej szyi.

Ta operacja byłaby o wiele bardziej inwazyjna i musiałbym zostać w szpitalu przez kilka dni.

Moja druga chirurgia ustna i Gdzie jestem dzisiaj

Moja druga operacja została zaplanowana na 25 września 2014 roku, o godzinie 7 rano. Tym razem musiałbym wziąć miesiąc wolnego od pracy.

Tym razem denerwowałem się jeszcze bardziej - nigdy wcześniej nie spędziłem nocy w szpitalu. Ale operacja przebiegła dobrze, a nacięcie na szyi zostało strategicznie wykonane, aby wtopić się w fałdy, które są tam naturalnie. Spędziłem cztery dni w szpitalu, a następnie zostałem zwolniony z rurką drenażową wciąż na szyi.

Byłem tak wdzięczny, że tym razem zaszyli mi język, więc mogłem spożywać więcej niż tylko wodę. Tydzień później wróciłem, żeby usunąć rurkę i szwy z szyi.

Kolejne cztery tygodnie spędziłem na piciu wielu napojów proteinowych i koktajli, aby starać się być pełnym i przyjmować kalorie i składniki odżywcze, których potrzebowałem, aby się wyleczyć i zachować zdrowie.

Po miesiącu w domu bardzo cieszyłem się z powrotu do pracy i powrotu do normalności. Musiałbym ograniczyć ilość, z jaką mógłbym mówić, ponieważ wciąż byłem obolały, a po obu operacjach brakowało mi około jednej trzeciej mojego języka. Musiałem przejść zarówno sesje terapii fizycznej, jak i logopedycznej, aby pomóc mi dojść do siebie.

Teraz rok później myślę o wszystkim, co się zmieniło. Nie jestem już z narzeczonym, ale skończyłem szkołę i znalazłem pracę na moim kierunku. Moje przemówienie poprawiło się do tego stopnia, że ​​większość ludzi, którzy spotykają mnie po raz pierwszy, nie zauważa lekkiego seplenienia, który słyszę w sobie. Mam pełną ruchomość w szyi, a blizna jest ledwo widoczna.

Podczas mojej ostatniej wizyty na początku września lekarze byli zaskoczeni, jak dobrze się leczę. Mój skan nie był jednak idealny. Niektóre obszary w pobliżu migdałków wykazały nieznacznie dodatnie, ale niewystarczające do wywołania poważnego alarmu. Będziemy nadal ściśle monitorować wszelkie zmiany.

Ogólnie rzecz biorąc, chciałbym, aby więcej osób zrozumiało, że każdy może być zagrożony. Nigdy nie wyobrażałem sobie, że mam raka w wieku 27 lat. Mam nadzieję, że w tej kwestii można rzucić wystarczająco dużo światła, aby młodzi ludzie zwracali baczną uwagę na swoje zdrowie jamy ustnej - i szukali pomocy, jeśli zauważą coś niezwykłego.