Rada życiowa, której chciałbym usłyszeć w latach dwudziestych

Rada życiowa, której chciałbym usłyszeć w latach dwudziestych
Anonim

„Jakieś ostatnie słowa?” Moderator zapytał panel. „Jakieś ostatnie słowa mądrości?”

Image

Na wpół zamarzłem.

Zostałem poproszony o zabranie głosu na panelu „Career Fest” w College of Business na mojej macierzystej uczelni, University of Central Florida. To, co tak desperacko chciałem powiedzieć, było jedyną rzeczą, o której chciałbym powiedzieć, gdy byłem tam studentem siedem lat wcześniej.

Ale siedziałem i czekałem, aż ktoś inny zabierze głos, onieśmielony pomysłem podzielenia się tak osobistą wiadomością. Wiedziałem jednak, że żałuję, że tę szansę mi umknęło, zwłaszcza jeśli moje słowa mogłyby pomóc nawet jednemu uczniowi na widowni. Więc (z wdziękiem) mu przerwałam.

„Mam coś” - powiedziałem.

Moderator przerwał i dał mi znak, żeby kontynuować. Wszystkie oczy na mnie - wziąłem głęboki oddech, znalazłem głos i zacząłem.

Odłożyłem tyłek, by „wspiąć się po drabinie”, ale zdałem sobie sprawę, że drabina była oparta o niewłaściwą ścianę.

Facebook Pinterest Twitter

„Od kiedy miałem siedem lat, wiedziałem, że chcę być przedsiębiorcą …” Zacząłem opowiadać swoją historię kilkudziesięciu studentom, którzy wkrótce przejdą etap ukończenia studiów.

Powiedziałem im, że nawet jako młody chłopiec pracujący przy kasie w lodziarni mojego ojca, czułem we krwi, że pewnego dnia chciałbym założyć własną firmę. To, że moi rodzice zawsze wspierali moje marzenia, ale przypominali mi, że pójście na studia, zdobycie dyplomu i znalezienie stałej pracy były również ważnymi etapami życia.

Mój tata z dumą powiedziałby: „Josh, będziesz siedział u szczytu stołu”. Odniósł się do stołu dyrektora generalnego i tam zacząłem wyobrażać sobie siebie, dopóki nie posmakowałem ścieżki, którą chciałbym muszę się tam dostać. Porzuciłem działalność przedsiębiorczą i postanowiłem zająć się finansami, kierując się sugestią mojego doradcy.

Byłem dobry w liczbach, więc pomyślałem, że to rozsądny pomysł. W tamtym czasie nie miałem świadomości, że kochające liczby nie oznaczają, że muszę się nimi zajmować, podobnie jak cieszenie się jedzeniem nie oznacza, że ​​muszę zostać kulinarnym szefem kuchni.

Opowiedziałem publiczności, jak dryfowałem po studiach, nigdy tak naprawdę nie ciesząc się tym, co robiłem lub studiowałem - po prostu ciągle myślałem: „Jestem pewien, że polubię to, kiedy zarabiam pieniądze”. Po ukończeniu studiów dostałem praca w finansach i praca w arkuszach kalkulacyjnych w codziennej pracy.

Mieszkałem samotnie w kwitnącym młodym mieście, zarabiałem całkiem niezłe pieniądze i byłem na dobrej drodze do szczytu stołu. Ale byłem nieszczęśliwy. Zostałem w tej pracy przez rok tylko dlatego, że myśl o odejściu pierwszego dnia lub pierwszego miesiąca wydawała się niezrozumiała. Przez cały dzień wykonywałbym swoją niespełniającą pracę, wracałem do domu, chodziłem na siłownię, kładłem się spać i robiłem to od nowa następnego dnia.

Odsunąłem tyłek, by „wspiąć się po drabinie”, ale zdałem sobie sprawę, że drabina była oparta o niewłaściwą ścianę.

Nikt nie wie, co jest dla Ciebie lepsze niż Ty.

Facebook Pinterest Twitter

Kiedy pogodziłem się z myślą, że ścieżka, na której się znajdowałem, nie karmi mojej duszy, strategicznie rzuciłem się w świat „profesjonalnego pokera” i zgłębiłem moją pasję pisania i trenowania innych, aby podążali za swoimi marzeniami.

W końcu zacząłem kwestionować oczekiwania, które kiedyś wziąłem za dobrą monetę.

Opowiedziałem publiczności tę historię, aby pokazać im, że nie musieli po prostu przyjmować założeń dotyczących sposobu, w jaki „życie” powinno działać. Nie musieli czuć presji, aby osiedlić się na biurku od 9 do 5, wziąć ślub, zabezpieczyć hipotekę, mieć 2, 5 dzieci i osiedlić się przed ukończeniem 30 roku życia (choć ta ścieżka z pewnością działa dla niektórych osób i wspaniale).

Zamiast tego musieli mieć świadomość, odwagę i samoświadomość, aby wytyczyć ścieżkę, którą naprawdę byli zainteresowani podążać.

Zachęciłem ich, by uczyli się na własnych błędach i zwolnili wystarczająco, by słuchać własnych uczuć, gdy byli jeszcze młodzi. Powiedziałem im, aby pozostali odpowiedzialni za swoje marzenia, ponieważ zawsze jest wybór - okazja do zgięcia intuicji i sprawdzenia się zgodnie z prawdą.

Podzielę się tą lekcją z każdym, kto chce słuchać - uczniami, absolwentami, rodzicami, organizacjami i przyjaciółmi. Rada, którą powiedziałem tym dwudziestokilkulatkom, była radą, jakiej chciałbym, żeby ktoś mi powiedział - jedynej rzeczy, o której chciałbym wiedzieć na studiach.

I to jest tak, że nikt nie wie, co jest dla ciebie lepsze niż ty.

Powiązane teksty:

  • 10 porad, jak znaleźć karierę skoncentrowaną na duszy, gdy utkniesz w pracy korporacyjnej
  • 7 znaków Surefire, że podążasz za głosem serca
  • 5 znaków Nadszedł czas, aby rzucić pracę