Dlaczego stałem się modelem o większym rozmiarze (i dlaczego nienawidzę tej etykiety)

Dlaczego stałem się modelem o większym rozmiarze (i dlaczego nienawidzę tej etykiety)
Anonim

Zacząłem modelować w rozmiarze 4. Walczyłem o pracę i poprosiłem agencję Powerhouse o podpisanie umowy. W zamian obiecałem, że schudnę.

Podpisałem umowę z agencją i spędziłem sześć godzin dziennie na siłowni: trzy rano i trzy wieczorem. Przed każdą sesją zdjęciową, agencją Polaroid i castingiem umarłem z głodu do tego stopnia, że ​​zemdleję lub stracę przytomność.

W szczęśliwym przypadku, którego nigdy nie zemdlałeś, jest to bardzo zawstydzające i niezwykle niebezpieczne. Wszedłem do ścian i upadłem głową na ziemię. Wślizgnąłem się pod prysznic, nie mając nikogo do pomocy. Straciłem wzrok na ponad 30 sekund, próbując oddychać, tracąc przytomność. Wszedłem na siłownię tak odwodniony, smutny i przygnębiony, że pomyślałem, że wolałbym nie żyć.

To był moment, kiedy wchodząc na siłownię wybuchł we mnie ogień. Wiedziałem, że nadszedł czas, aby zająć stanowisko wobec tego, kim jestem, a nie tego, kim chciałbym, aby ktoś inny był.

W tym czasie nie wiedziałem, czym jest „model plus size” i co tak naprawdę pociąga za sobą kariera, nie mówiąc już o tym, czy mógłbym nawet zrobić z niej karierę. W rzeczywistości zwiadowca modelki zasugerował kiedyś, żebym zajmował się modelowaniem w rozmiarze plus i myślałem, że to obraźliwa propozycja pracy.

Po tym dniu na siłowni zadzwoniłem do niej i powiedziałem, że jestem gotów się uwolnić i wymodelować we własnym ciele.

Byłem zmęczony próbą ściśnięcia mojego ciała do rozmiarów, które nie były naturalne i walczyłem z 10 lat niezliczonych rodzajów nieuporządkowanych nawyków żywieniowych. Przyjaciel zasugerował, że przeczytałem The China Study T. Colina Campbella, na temat korzyści zdrowotnych związanych ze stylem życia opartym na roślinach. Moja mama i ja czytamy to w tym samym czasie.

Gdy tylko zacząłem książkę, wiedziałem, że dni mięsne i mleczne już się dla mnie skończyły.

Odkryłem, że jestem oddanym miłośnikiem zwierząt. Oczyszczając talerz z mięsa i produktów mlecznych, po raz pierwszy udało mi się stworzyć pozytywne, odżywcze połączenie z żywnością. Po dwóch latach wegańskiego uświadomiłam sobie, że przestałam wstawać w środku nocy, żeby się przełykać (tak jak to robiłam, co noc przez 10 lat).

Dawno minęły czasy głodowania, a potem objadania się, kiedy nie mogłem już znieść głodu. Zjadłem, ponieważ wiedziałem, że odżywiam i uzdrawiam swoje ciało. Przestałem widywać się z moim psychologiem żywności, który zachęcił mnie do zjedzenia na śniadanie gotowanych jajek i boczku, i zacząłem ćwiczyć jogę i ćwiczyć uzdrawiające, nieoceniające myśli. Ok, więc mój tyłek wrasta, a moje ramiona też. Dziękuję ciału za danie mi pięknego garnituru do noszenia w mojej podróży. Poszedłem z rozmiaru 4 do rozmiaru 14.

Kilka lat po tym, jak stałem się pełnoetatowym modelem plus size, przeżyłem kolejne objawienie kariery. Jako modele otrzymujemy wiele wiadomości od kobiet, które nas ubóstwiają i naszą karierę. Otrzymywałem e-maile od licealistek, które twierdziły, że chcą być takie same jak ja, i zdałem sobie sprawę: młode kobiety nie powinny mieć ambicji być „większymi”.

Powinni dążyć do bycia sobą. Gdziekolwiek leży dla nich ta szczęśliwa równowaga.

Każda kobieta powinna swobodnie identyfikować się z własnym, niepowtarzalnym kształtem, a nie z szeroko rozpowszechnioną marką. Wszyscy powinniśmy czuć, że możemy być dowolnej wielkości i nie musieć mówić wszystkim: „Jestem większy niż rozmiar”. Zaufaj mi, nikt nie myli mnie z rozmiarem 4, więc po co zachować etykietę?

Z modelowego punktu widzenia, dlaczego ktokolwiek miałby szufladkować, mówiąc, że jest duży lub zaokrąglony? Etykiety te są tak szeroko interpretowane i jeśli spojrzysz na modele działające dzisiaj, możesz zgodzić się, że rozmiar jest trywialny. W końcu „plus size” oznacza każdego od rozmiaru 6 do rozmiaru 16.

Teraz, kiedy się przedstawiam, a ludzie pytają mnie, co robię, po prostu mówię: „Jestem modelką”. W pozostawieniu etykietek jest dużo wolności i miłości do siebie.

Gdziekolwiek powinno być twoje ciało, tam powinniśmy być pewni i to jest przesłanie, które rozpowszechniam. Mam nadzieję, że dołączysz do mnie, kochając się ze swoimi komentarzami poniżej. Jeśli popierasz ten ruch bez etykiet, skomentuj to, co lubisz w sobie. Uwielbiam to, że jestem w stanie zainspirować kobiety do kochania siebie (wielka niespodzianka, wiem) i że poślubiłem przystojnego mężczyznę, który kocha mnie za zajęcie stanowiska.

Dzieląc się tym przesłaniem, ucieleśniasz tę inspirującą, inspirującą pewność siebie. Idź ty!